Archiwum

„Do getta po raz pierwszy weszła z ciekawości..."

18 listopada 2009 r. w Miejskiej Bibliotece Publicznej„ Na Cyplu" uczniowie klas o profilu humanistycznym naszego liceum mieli niezwykłą okazję uczestniczyć w spotkaniu, którego niekwestionowaną bohaterką była Anna Mieszkowska - autorka książki pt. „Matka dzieci Holocaustu. Historia Ireny Sendlerowej".

 

A. Mieszkowska, absolwentka wydziału Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej w Warszawie, sięgnęła po temat - mimo iż od zakończenia II wojny światowej upłynęło tyle lat - wciąż aktualny : „ Holocaust - jego ofiary, oprawcy i zwyczajni ludzie wrażliwi na krzywdę i okrucieństwo hitlerowskich nazistów ".

Do autorskiego spotkania z A. Mieszkowską (która zgodziła się na nie podczas pobytu w Opolu dodatkowo, specjalnie dla naszego liceum) nasi uczniowi przygotowali się niezwykle starannie. Jeszcze przed nim zapisali na kartkach pytania, na które autorka udzielała odpowiedzi w sposób wyjątkowo interesujący. Na pewno ci, którzy uczestniczyli w owej historycznej wędrówce w czasy grozy i pogardy, zgodzą się ze mną, że sugestywnością swych wypowiedzi Anna Mieszkowska spowodowała, iż osoba Ireny Sendlerowej jawiła się jak żywa.


Nasi uczniowie wykazali wyjątkową dociekliwość, pytając o prawdę historyczną. Odpowiedzi p. Mieszkowskiej na pewno przerosły ich wyobrażenia, stały się namacalnym wręcz obrazem tamtych, niesłychanie przerażających czasów, w których zwyczajni ludzie - tacy, jak Irena Sendlerowa - robiąc to, co wydawało im się właściwe, wcale nie czuli się bohaterami.
Jedną z opowieści, która najbardziej mnie wzruszyła, była historia świętego obrazka, który według Ireny Sendlerowej uratował jej życie.
W dniu jej imienin - 20 października 1943 r., zamiast gości, wpadło do jej mieszkania gestapo. Została aresztowana. Trafiła na Pawiak. Codziennie z jej celi były wywoływane więźniarki skazane na śmierć poprzez rozstrzelanie. W końcu i na Sendlerową nadeszła kolej. 20 stycznia 1944 r. wśród wywoływanych usłyszała swoje nazwisko. Idąc na rozstrzelanie, miała przy sobie znaleziony wcześniej w sienniku na więziennej pryczy mały, zniszczony święty obrazek z napisem „Jezu, ufam Tobie". Kiedy wyczytywano nazwiska, wszystkim kazano iść do pokoju po lewej, jedynie ona, Irena Sendlerowa, usłyszała rozkaz pójścia w prawo. Tam zjawił się gestapowiec, który wyprowadził ją z Pawiaka i kazał uciekać.
Irena Sendlerowa do końca swojego życia uważała, że to Bóg nad nią czuwał i że dzięki temu obrazkowi uniknęła śmierci. (W rzeczywistości to Żegota zapłaciła łapówkę gestapowcom, aby ją uwolnić.)
Od tego czasu Irena nie rozstawała się z obrazkiem. W 2003 roku wysłała go Ojcu Świętemu - Janowi Pawłowi II. W odpowiedzi od papieża otrzymała nowy.
Irena Sendlerowa - niezwykła, pełna skromności, a jednocześnie heroiczna postać w historii naszego narodu. Niezwykłą też okazała się autorka jej biografii, dzięki której mogliśmy przeżyć wyjątkową, niepowtarzalną lekcję historii w naszej licealnej edukacji.

Logowanie