Aktualności

Aktualności

"Ja i moja kariera" to temat warsztatów prowadzonych w ramach projektu „Via ad Artes” realizowanego w naszym liceum w lutym bieżącego roku. W zajęciach przygotowanych i prowadzonych przez szkolnego doradcę zawodowego uczestniczyło 30 uczniów naszej szkoły.

W pierwszej części warsztatów uczestnicy mieli okazję przekonać się, w jakich zadaniach realizują się najpełniej, jak postrzegani są przez innych, w jakich grupach zawodów mogą się szukać w przyszłości. Część druga poświęcona była informacji edukacyjnej i zawodowej oraz temu, jak powinniśmy się przygotować do podejmowania decyzji.

js1 js3

Myślę, że moje spotkania z uczniami w ramach tych warsztatów były okazją do skonfrontowania wyobrażeń o samym sobie z tym, jak postrzegają nas inni, skonfrontowania wyobrażeń o zawodach czy kierunkach studiów z rzeczywistością oraz okazją do dobrej zabawy.

Wielu z uczestników nawet nie wyobrażało sobie, że może zaprojektować tak wspaniałe meble, albo tak pomysłowy „jajochron”...

Na marginesie życia...

22 lutego 2010 roku w ramach zajęć z doradztwa zawodowego, zorganizowanych przez mgr Jolantę Soppę, uczniowie klasy III G mieli niecodzienną okazję zwiedzić Sąd Okręgowy w Opolu.

Odbywał się tam proces trzech mieszkańców Nysy. Dwóch z nich oskarżono o pobicie ze skutkiem śmiertelnym, trzeciego - o utrudnianie postępowania karnego czyli poplecznictwo.

To był przygnębiający widok: skuci kajdankami, eskortowani przez policjantów mężczyźni zasiedli na ławie oskarżonych w sali rozpraw. Sędzia odczytał akt oskarżenia. Następnie pytania zadawali ubrani w czarne togi prokurator i obrońcy z urzędu. Ich funkcję różnicował kolor kołnierza: czerwony przynależny prokuratorowi, zielony – obrońcy. Rozprawa trwała kilka godzin. Przesłuchano kilku świadków tego tragicznego zdarzenia. Protokolantka zapisywała skrupulatnie każde słowo, które padło na tej sali. Zeznania oskarżonych często pozbawione były emocji. Momentami można było odnieść wrażenie, że nie odczuwali oni skruchy wobec czynu, którego się dopuścili. A przecież pobili okrutnie człowieka, doprowadzili do jego śmierci. Nie mógł ich usprawiedliwić fakt, że działali pod wpływem alkoholu. Także biegli psychiatrzy nie zakwestionowali poczytalności oskarżonych.

Logowanie